troska o dziecko kontra troska o siebie

Reagowanie i to niekoniecznie entuzjastycznie.

Nagonka mediów, mód i trendów. „Dbamy o dziecko”. Trwa to od okresu powojennego a patrząc z perspektywy pedagogiki mamy dwa okresy przed i po Korczaku. Oba okresy są bardzo mroczne i mało chwalebne, więc jeśli będę o nich wspominać to tylko zdawkowo. Natomiast jeśli jesteś wierzący dziękuj Bogu za Korczaka, a jeśli nie jesteś wierzący to dziękuje postępowi myśli i co za tym idzie rozwojowi nauk społecznych za Korczaka i jego wrażliwość.  Dzięki niemu prawdo podobnie nie doznałeś patologii wychowawczej minionych epok, choć na pewno dostałeś od życia i rodziców.

Ta karta powstała nie ze względu na Korczaka. Jego osoba na pewno będzie się tu mocno przewijać. Powstała w wyniku wczorajszego (tj. 12.10.12) spotkania z bardzo inteligentnym Panem, który wypowiedział słowa. Etyką, rozwojem, moralności powinien zajmować się kościół. Kościół krzyczy- rodzina. Rodzina – szkoła. Szkoła – społeczeństwo. I suma summarum kto?

Mam świadomość, że dzieciństwo jest najgorszym okresem w życiu człowieka. Później całe życie trzeba z niego wyrastać. I jak patrzę na ulicę naszych miast z bólem stwierdzam tak nie jest. Większość jeszcze jest na etapie dorastania. Co pociąga konsekwencję w stylu dzieci wychowują dzieci.

Ponieważ proces zdrowienia zaczyna się od nazwania rzeczy po imieniu – zaczniemy nazywać