dwa wilki …

Ponieważ nie mogę pójść do fryzjera – Andrzejek za daleko 😦 i dopiero będę mogła do niego pojechać w drugiej połowie grudnia 😦 koszmar- więc muzycznie.

Ilekroć słucham takiej muzyki wszytko we mnie krzyczy!!! I przypominam sobie, że ja zawsze chyba byłam sXe –  Straight edge ino pojechałam do Warszawy. I cieszę się, że mnie tam nie ma i tęsknie, że tam mnie nie ma. Dlatego „Dwa Wilki”, bo są jak dwa nasze umysły ten będący in plus, który nas wspiera, rozwija i nakręca. Pozwala na poczuć flow – przepływ- inaczej doznanie uniesienia, uskrzydlenie. I ten in minus, który nas zabija. Zabija naszą osobowość, zabija nasze myśli i zabija nasz flow – jest demonem. I trochę jak Lucyfer – udaje, że jest światłem dla nas i jedyną prawdą. Taki osobisty Killer.

Dlatego ten, którego wspierasz, czyli go karmisz. Przez czytanie, słuchanie, przebywanie w świecie danego wilka. Ten wygrywa.

Nie daj się nabrać… Karm tego, który wspiera 🙂

Byłem wilkiem w potrzasku odgryzłem łapę o brzasku
Wolność gęstą czerwienią pokryła moje kły
Uciekłem ranny strach ból i trzy łapy
W amoku biegnąc oprócz krwi spijałem łzy

Wyłem do księżyca i prosiłem o litość
Kiedy głód i łatwy łup przywołał gończe psy
Wilk wolny wilk kaleka miałem trwać nie uciekać
Karmiłem wilka którego psy rozszarpią dziś

A we mnie samym wilki dwa
Oblicze dobra oblicze zła
Walczą ze sobą nieustannie
Wygrywa ten którego karmię
Wygrywa ten którego karmię

Uciekałem bez siły wilki za plecami wyły
Miałem tylko nadzieję i otwarte drzwi
Upadłem na kolana i walczyłem do rana
Nie wiedziałem że jestem w sobie taki zły

Latami dokarmiałem tego którego nie chciałem
On głęboko zatopił we mnie swoje kły
Twoja modlitwa złapała go w sidła
Teraz jestem wolny tak jak ty

A we mnie samym wilki dwa
Oblicze dobra oblicze zła
Walczą ze sobą nieustannie
Wygrywa ten którego karmię
Wygrywa ten którego karmię

W budzie skundlone myśli ochłapy pragnień w brudzie miski
Rzucone smutną jałmużną psu
Karuzela świata pędzi zaprasza blaskiem rtęci
I jaskrą zazdrości pokrywa wzrok

Wiara i miłość nad wszystko
Reszta to proch pył i nicość
Wolisz egoizm życia bez granic
Wygra w tobie ten wilk którego nakarmisz

Wygrywa ten którego karmię
Wygrywa ten którego karmię

117416_dwa-wilki-kontrast

Reklamy

18 komentarzy Dodaj własny

  1. ugoldenbrown pisze:

    Jednego karm dniem, drugiego nocą..
    Będziesz jak dr Jekyll i Mr Hyde 😉

    1. KBG pisze:

      🙂 nie pomyślałam o tym 😉 jest to pomysł 🙂

    1. KBG pisze:

      a kto powiedział, że nie kocham ?

      1. pocichutku pisze:

        Nikt. Nie oceniam. „pokochaj dwa wilki” to myśl, która przebiegła po lekturze. Nic więcej, nic mniej.

      2. KBG pisze:

        🙂 aaaaa no tak 🙂

  2. nobody pisze:

    Jam wilkiem z trybem dnia i nocy. I jakże mam się nie kochać.? 🙂
    Ale fryzjerkę, co mi w zeszłym tygodniu włosy pocieniowała brzytwą tak, iż zostawiła mi połowę, chętnie bym po tej brzytwie przejechała.;)
    I tym sposobem znów kolejny raz do fryzjera pójdę za jakieś 5 lat, jak mi minie trauma, obcinając sie do tego czasu sama. 🙂

    1. KBG pisze:

      Nie masz wyjścia musisz się kochać nawet ubóstwiać 😀
      Mam podobne podejście do fryzjerów 😉 ale teraz znalazłam Andrzejka i ubóstwiam Go bezwzględnie 🙂
      Po za tym nie znam kobiety, która by wyszła od Niego nie zadowolona. Wszystkie wychodzą wniebowzięte 😀

      1. nobody pisze:

        Bez obrazy – od jakiegoś czasu mam odczucie, że faceci są lepszymi fryzjerami, stylistami i kucharzami. 🙂

      2. KBG pisze:

        a dlaczego mam się obrazić? Mój fryzjer (jak to szumnie brzmi;)) jest facetem. Jeśli chodzi o gotowanie nie ma takich spostrzeżeń, wręcz odwrotnie ale ja jestem vega ;P

      3. nobody pisze:

        Ja też byłam dokąd nie padły mi stawy. Brak żelu między kośćmi spowodował ocieranie się kości i ból. Do tego doszła ciężka praca, no i mam efekty. 😦
        Wracając do tematu… dobrze gotujących facetów vege, też znam. 🙂

      4. KBG pisze:

        No muszę przy weekendzie na krzyczeć na Ciebie- jak mogłaś nie dbać o siebie !!! Da o wszystkich dokoła a o siebie nie 😦

        No ja wciąż poszukuje ideału w kuchni 😉

      5. nobody pisze:

        Kurcze, ale ja naprawdę kocham te zwierzaczki i nie chciałam ich jeść..a ponad to lubię i bawi mnie kuchnia vege. Staram sie ograniczać ich spożywanie i jem tylko ile muszę, głównie galarety. Lekarz tak kazali. ;(

      6. KBG pisze:

        Jesteś cudowna 🙂 nie oto mi chodziło mi, że przechodząc na vega pewnie zrobiłaś to radośnie w fryworze zmian wielkich i nie zadałaś o siebie…
        Większość osób przechodzi tak od i zamiast równoważyć – równo dewastuje. Zapomina, że stopniowo – z uzależnienia najlepiej stopniowo 🙂

      7. nobody pisze:

        Stopniowo, tylko w najmniej odpowiednim momencie, kiedy pracowałam zbyt cięzko
        Heh, zresztą, ja od dziecka zbyt ciężko pracuję fizycznie.
        Takie odruchy niekobiece mam do dziś.
        Przenieść samochód, bo wpadł do rowu? Proszę bardzo. Ulka da radę 😀

      8. KBG pisze:

        Ulka jest szalona 🙂
        Jakoś chyba więcej kobiet tak ma, że zarzuci czołg na ramię i pomaszeruje dalej…
        Facet będzie się godzinę kręcił …
        Ze tak powiem dyrektywnie 😉 Urszulo proszę o siebie dbać i robić sobie przede wszystkim dobrze 😉 z naciskiem na dobrze 🙂

      9. nobody pisze:

        Tak jest, pani doktor! 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s