niekochana …

Oto moje włosy

w których nie pływa

niczyja ręka

Mogły by rosnąć

w odwrotną stronę

i nikt

tego by nie zauważył

być może trochę tylko

bolałaby mnie głowa

 

Moje ciało jest otwarte

lecz milczy

Nie potrafi się wypowiedzieć

jak usta bez języka

 

Na chwilę

ciepło rąk

na martwe przedmioty

–          tyle potrafię

Gdy odejmę palce

stygną szybko

Nie tęsknią

 

Tyko woda

wymawia cierpliwie

moje ciało

Ciepłym

ociężałym szeptem

Mówi o każdym

centymetrze skóry

 

Wszystko to wiem

i rozumiem

więc z daleka

omijam lustra

Boje się

nawet przelotne spojrzenie

nie zdoła oderwać twarzy

od szklanej tafli

 

Wszystko to przecież czuję

i potrafię powiedzieć

lecz kiedy skuszona

siadam przed lustrem

i próbuje chcę napisać

szminką twe imię

wiem że szkło pęknie

i pozostanę po tamtej stronie

z jasna tętnicą krwi

na rozciętych rękach

i krwawą szramą szyi

znowu – sama


Jerzy Grupiński

3w

Reklamy