bo na chorobę …

podobno na chorobę najlepszy jest śmiech

więc zaczynam kurację

Nasi sąsiedzi zza Odry zamiast zachwycać się animatronicznymi gadami tłumnie walili do kin na rodzimą komedię „Der Schuh des Manitu”. Film, który w ciągu pierwszego dnia wyświetlania obejrzało 203 tys. widzów stał się jednym z największych przebojów niemieckich ekranów, a jego autor Michael ‚Bully’ Herbig jednym z najpopularniejszych komików w kraju.

Na pokaz prasowy „Buta Manitou” szedłem – jak pewna popularna piosenkarka – pełen obaw. Hasło reklamowe „Manitou i Włóżmitou zapraszają do kin” niespecjalnie zachęcało mnie do obejrzenia filmu, choć z drugiej strony bardzo byłem ciekaw czym tak zachwycali Niemcy.
Niestety, projekcja pozostawiła mnie z bardzo mieszanymi uczuciami. „But Manitou” to co prawda film pełen ciekawych i oryginalnych pomysłów, ale jak na komedię trochę za mało śmieszny. więcej na filmweb

 

 

 

Reklamy