Granice …

dnia

Przyklejam mój stary tekst z innego blogu. Warto do tego wrócić …

Antoni Kępiński

Istnieją pewne granice przeżyć ludzkich i bezkarnie nie można ich przekraczać; jeśli się to stanie, gdy wyjdzie się „poza”, wówczas już nie ma powrotu do dawnego.
Zmienia się coś w zasadniczej strukturze; człowiek już nie jest ten sam, co kiedyś.
fragmenty z moich warsztatów …
Dziś nadszedł czas na granice. Od dłuższego czasu patrzę jak ludzie funkcjonują i moje przerażenie rośnie.
Ludzie…
  1. Nie rozmawiają ze sobą tylko wylewają stek wyrazów, które w większości nie mają dla nich znaczenia.
  2. Mają problemy znajomością swoich stanów emocjonalnych i nazwaniu ich.
  3. Nie potrafią wyznaczać swoich granic i szanować innych.
To jest przerażające.
Jakie mamy granice oprócz geograficznych …
 Granice psychologiczne rozumiane jako szanowanie własnych pragnień, potrzeb, wartości poszukiwanie właściwych form wyrażania ich w życiu.
 Granice w pracy – odnoszą się do przełożony pracodawca i wyznaczają zakres praw i obowiązków ale także granice psychologiczne oraz tak zwane normy kulturowo – społeczne .
 Twoje granice  wewnętrzne dają Ci poczucie, że dobrze wiesz:
  •  co myślisz
  • czujesz
  •  o czym decydujesz sam,
  • co możesz zrobić
  • czego nie zrobić
 Posiadając dobrze określone granice szanujesz granice innych
I tak …
  •  Systemy granic są niewidzialnymi i symbolicznymi „płotami”, mającymi trzy cele:
 1) powstrzymują ludzi przed wkraczaniem na nasz teren i nadużywaniem nas,
  2) powstrzymują nas od wchodzenia na teren innych ludzi i nadużywania ich,
 3) umożliwiają każdemu z nas osiągnięcie poczucia „kim jesteśmy”.
  •  Systemy tych granic składają się z dwóch części: zewnętrznej i wewnętrzne
  •  Wyznaczanie granic możliwe jest tylko wtedy, gdy istnieje przestrzeń, którą te granice chronią
  • Jak: niekorzystne dla siebie relacje
  • Przestrzeń Osobista stanowi naszą tożsamość, to różne sfery naszego życia, składające się na jego bogactwo. Nasze życie rodzinne, towarzyskie, kariera zawodowa, pasje, aktywność społeczna.
 Zawsze postawienie granic wiąże się z ryzykiem utraty relacji – drugiej stronie może się to nie spodobać.
Granice …
 Ludzie, którzy wyrośli w dysfunkcjonalnych rodzinach, zwykle cierpią na różnego rodzaju upośledzenie swoich granic i albo brak im zdrowej osłony, albo jest ona nadmierna. Rezultatem takiego rodzicielstwa mniej-niż-opiekuńczego są cztery podstawowe rodzaje upośledzeń systemu granic:
 brak granic,
 uszkodzenie granic,
 mury zamiast granic,
 przerzucanie się od murów do braku granic, a także z powrotem.
 Ludzie, którzy nie posiadają swoich granic, nie mają poczucia, że ktoś ich poniża lub że oni kogoś poniżają. Tacy ludzie mogą mieć trudności z powiedzeniem „nie” lub z osłonięciem się przed innymi. Pozwalają innym wykorzystywać się fizycznie, seksualnie, emocjonalnie lub intelektualnie, nie wiedząc, że mają prawo powiedzieć: „Przestań. Nie dotykaj mnie” lub „Nie jestem odpowiedzialny za to, co czujesz i myślisz lub jak się zachowujesz”.
Reklamy

16 komentarzy Dodaj własny

  1. MrsDalloway pisze:

    To jest ważny tekst. Bardzo ważny. Myślę, że emocje, to one wyzwalają w nas taki mechanizm, który pozwala drugiej osobie przekraczać granice. Kiedy szaleją uczucia nagle pozwalamy drugiemu człowiekowi na więcej, w przestrachu utraty, dochodzi do nadużyć.
    Nagle łapiemy się na tym, że pozwalamy na więcej niż kiedykolwiek, ze szkodą dla siebie samego/samej. Zdzieramy z siebie zasłonę i oto stoimy „nadzy” , nie mamy już prawie nic do ukrycia, wtedy łatwiej nas zranić.
    Obdarowując, zapominamy, by zachować granice zdrowego rozsądku, nie chroniąc siebie.
    Przepraszam za przydługi wywód:)

    1. KBG pisze:

      Nie był długi 🙂 Nie przepraszaj – nigdy nie przepraszaj za to co robisz i kim jesteś i jak działasz!!! No chyba, że kogoś zranisz ale to norma. A tak nie odbieraj sobie mocy i siły.

      To jest bardzo ważne co napisałaś. Emocje związane z lękiem i nie umiejętność radzenia sobie z nimi prowadzi to przyzwolenia innym na przekraczanie granic. Tez na próbie dominacji i uprzedmiotowienia innych.
      Nie posiadamy tak zwanego „zestawu szybkiego reagowania” i dzieje się co dzieje. Najgorsze jest też to, że rodzice uczą jak sobie nieradzi. Uczą dziewczynki na przyzwolenie na gwałt.
      Nie rozumiem, co chcesz powiedzieć mówiąc „Obdarowując” ??

      1. MrsDalloway pisze:

        Przez „obdarowywanie” miałam na myśli po prostu – miłość:)
        Ona nam często zakłada klapki na oczy. I choć to najcudowniejsze z uczuć,to jednak nader często dajemy zbyt mocno, za dużo, za wszelką cenę i obdarowywany nie zawsze wie co począć z taką dawką wszystkiego( choć pięknego)

      2. KBG pisze:

        Masz rację czasem obdarowujemy za bardzo… albo nie myśląc tak jak dziś napisałam w Herbacianym zdarzeniu. A równie dobrze mogłam opisać na przykładzie dania robaka rybakowi… Wiesz ale to jest też związane z wyznaczaniem granic. Tak mnie naszło, że czasem osypując kogoś miłością przekraczamy jego granice i łamiemy swoje… Takie przesładzanie herbaty komuś kto nie słodzi …

  2. peregrino pisze:

    to bardzo ważne to co opisałaś .. czułem to podświadomie ale nie potrafiłbym tak dobrze opisać jak u Ciebie
    ” Zawsze postawienie granic wiąże się z ryzykiem utraty relacji – drugiej stronie może się to nie spodobać.” – tak właśnie często jest w związkach i tych osobistych i tych profesjonalnych ..
    ale jako przeczytałem u Ajahna Brahma .. trzeba po prostu starać się kochać siebie .. to nie jest egoizm kochanie siebie pomaga w nakreśleniu granic, o których napisałaś

    1. KBG pisze:

      Dzięki 🙂 to jest ważne co napisałeś. Bardzo często wyznaczając granice tracimy – ludzi, bo oni czyją się zagrożeni, bo sami nie mają swoich granic a to mówi im, że coś zostaje zachwiane i muszą się zmienić. Tak musisz kochać siebie, bo nie będziesz kochać innych. Autoagresja jest początkiem przemocy. A miłość siebie jest początkiem miłości innych

      1. peregrino pisze:

        Bardzo dziękuję .. pięknie to napisałaś, że ‚miłość siebie iest początkiem miłości innych’ .. czytałem wielokrotnie powiastki z tej książki tutaj i nam wiele z nich na pamięć .. wiele z nich właśnie mówi o miłości siebie co nie jest łatwe wbrew pozorom : ^ ) http://books.google.com/books/about/Opening_the_Door_of_Your_Heart.html?id=R0sMB9qk890C

        słonecznie pozdrawiam :^)

      2. KBG pisze:

        🙂 nie znam książki, bazuje na prawdach mi znanych… I żelaznej logice. Jak możesz kogoś gdy nie siebie. Jak możesz dawać gdy sam nie posiadasz…
        pozdrawiam 🙂

      3. peregrino pisze:

        to jest inspirujące, że opierasz się w tym co piszesz na Twoich własnych doświadczeniach i przemyśleniach
        słoneczne pozdrowienia

      4. KBG pisze:

        No nie tylko to są przemyślenia i doświadczenie. W dużej mierze jest to moja praca zawodowa. Dobrze, ze st sporo osób, takich jak Ty.
        pozdrawiam 🙂

  3. karolinasttl pisze:

    Miło, że przypomniałaś o granicach w takim sensie, bo niestety ludzie coraz częściej o nich zapominają. A jeszcze mniej pocieszające jest to, że tworzą i wzmacniają granice materialne i społeczne – to w każdym razie zawsze było negatywną skłonnością i tendencją ludzkości. Przez to szkody i rany, jakie zadają innym są chyba bardziej bolesne. Wydaje mi się, że najważniejsze, co związane jest ze świadomością własnych granic, to jak napisałaś możliwość osiągnięcia/poznania własnej tożsamości. Bez indywidualnych granic przyjmujemy tożsamość globalną i jakakolwiek kolorowa ona by nie była, to ostatecznie jest po prostu nieciekawa 🙂

    1. KBG pisze:

      Wow to jest bardzo ważne co napisałaś. Ludzie wyznaczają kasy społeczne przez materializm a zapominają o psychologicznych i tu dochodzi do gwałtu. Bez poznania swojej własnej tożsamości nie ma korzeni a jeśli nie ma korzeni nie nas. Właśnie taka moda na eklektyzm tożsamościowy wręcz z pogranicza osobowości tak jak piszesz jest nie ciekawy i do tego niebezpieczny.

      1. karolinasttl pisze:

        Ale co można z tym zrobić? Pozostaje nam tylko obserwować, wpływac możemy co najwyżej na najbliższe otoczenia, ale i na to nieraz brakuje odwagi

      2. KBG pisze:

        To już bardzo dużo:) Kiedy wyznaczasz granice swoje, kiedy uczysz dzieci, a dzieci mają swoje i wy szanujecie swoje granice tym samym uczycie innych. Wiesz to jak ze seksizmem. Dowcip tego typy pada a Ty możesz zadać pyta nie czy może ta osoba powtórzyć, bo nie zrozumiałaś. I kiedy powtarza Ty patrzysz się jej prosto w oczy bez zmiany wyrazu twarzy. Jeśli nie dotrze to prosisz aby jeszcze raz powtórzyła a reszta zrozumie i zareaguje. A jest więcej już takich osób co nie chcą takich dowcipów i są to też mężczyźni, którym pokazano, że jeśli on przekracza granice czyjąś to tym samym pozwala innym na przekroczenie swojej.
        Kochana a Ty jesteś Twórca a więc należysz to tych osób co kreują rzeczywistość nie jesteś tylko odtwórcą więc to jest Twoja siła i odwaga 🙂 a tylko psychopata się nie boi …

      3. karolinasttl pisze:

        Dzięki za tak miłe słowa, ale twórca to jeszcze takie odległe marzenie dla mnie. W każdym razie pozwoliłam sobie na wrócenie do niego i staram się poszerzać przez to, co robię granicę osobistego rozwoju. A sposób, o którym piszesz, ten na stonowanie seksistowskiego dowcipnisia, doskonale się sprawdza:D

      4. KBG pisze:

        Trzymam kciuki i kibicuje gorąco, bo tworzysz piękne rzeczy 🙂 Fajnie, że widzisz różne pojęcie granic. Ciszę się, że sposób działa 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s