23 sierpnia nastąpi 149 koniec świata ;)

23 sierpnia 2013 r. już jest… Jutro – rzekomo – ma być – po raz n-ty – koniec świata… Czy tak będzie? Może… Może nie… Nigdy nic nie wiadomo… Póki jeszcze nie nadszedł i nadal żyjemy, zachęcam do zapoznania się z krótką historią końca świata.

„Wiem, że ten dzień może być równie dobrze za 10 lat”

Pieter van der Meer, mieszkaniec niewielkiej miejscowości Kootwijkerbroek w Holandii, końca świata nie musi się obawiać. Mężczyzna usłyszawszy, że 21 grudnia 2012 roku ma nastąpić zagłada ludzkości, w swoim ogródku wybudował łódź – kosztowało go to ponad 11 tysięcy funtów. Czy mężczyzna nadaremno słuchał kpin sąsiadów i poświęcił tyle lat pracy? Być może nie, ponieważ od tamtego czasu niejedna apokalipsa została ogłoszona!

Od początku…, czyli przed naszą erą

Wilczyca Kapitolińska- symbol Rzymu / fot. Jean-Pol GRANDMONT, CC-BY-SA-3.0

Wilczyca Kapitolińska- symbol Rzymu / fot. Jean-Pol GRANDMONT, CC-BY-SA-3.0

Świat mógł się skończyć zanim na dobre się zaczął, czyli jeszcze przed naszą erą. Rzymianie przepowiadali go bowiem dwa razy. Oba proroctwa wiązały się z głoszonym mitem, w którym Romulusowi objawiło się 12 orłów. Pierwsza interpretacja (każdy orzeł miał reprezentować okres 10 lat) zakładała zagładę w 634 r. p.n.e. Druga natomiast – w 389 r. p.n.e, gdyż według jej zwolenników 12 ptaków reprezentowało liczbę dni w roku.

Statystycznie rzecz biorąc

Dziś ludzkość ma za sobą około 148 niedoszłych końców świata – daje nam to średnio jedną przepowiednię zagłady na 13,5 roku, licząc od narodzin Chrystusa. Rok 2000 był ulubionym rokiem wizjonerów, gdyż aż czternastu uważało, że właśnie wtedy Ziemia przestanie istnieć. Drugi w kolejności to 1999 rok – wskazywało na niego osiem przepowiedni, dalej 500 r. n.e. – 3 oraz 1694 również 3.

Salustiano Sanchez – oficjalnie najstarszy żyjący mężczyzna urodzony 8 czerwca 1901 roku – końców świata ma już za sobą 37! Pierwszy przeżył jako trzymiesięczne dziecko w dniu 9 września 1991, a przepowiedział go rosyjski rabin Menachem Mendel Schneerson, który głosił przyjście Mesjasza na początku żydowskiego Nowego Roku.

„Są ludzie, którzy by się cieszyli nawet z końca świata, gdyby go przepowiedzieli” – Fryderyk Chrystian Hebbel

Zapowiedź końca świata na 21 maja 2011 r. / fot. O'Dea, CC-BY-SA-3.0

Zapowiedź końca świata na 21 maja 2011 r. / fot. O’Dea, CC-BY-SA-3.0

Do rekordzistów wśród wizjonerów należy Harold Camping – amerykański biznesmen i pisarz chrześcijański. Początkowo zapowiadał zagładę świata w dniu 6 września 1994 roku. Następnie przesunął ją jeszcze dwa razy na 29 września oraz 2 października tego samego roku. Kolejne klęski nie ostudziły jego zapału i ustalił czwartą już datę – 31 marca 1995 roku, która również okazała się błędna. Camping nie dał za wygraną i po 16 latach znowu spróbował swych sił, podając 21 maja 2011 roku jako dzień, w którym kataklizmy i wyniszczające trzęsienie zniszczą Ziemię. Kiedy i to proroctwo się nie sprawdziło, ostatecznie zrewidował swoją przepowiednię, podając 21 października 2011.

Podobnie jak Harold Camping wielokrotnie swoich sił próbował założyciel Worldwide Church of God – Herbert W. Armstrong – wskazując cztery daty końca świata: 1936, 1943, 1972 oraz 1975 rok.

Natomiast trzecie miejsce na podium zajmują Świadkowie Jehowy podający do tej pory trzy daty: 1941, 1975 oraz 1984 rok. Jedna z ich najnowszych teorii wspomina o roku 2034.

Lata 1999-2000.

Nostradamus

Nostradamus

Nostradamus jest autorem przepowiedni, którego nikomu nie trzeba przedstawiać. W charakterystyczny dla siebie sposób, czyli za pomocą proroctw spisywanych przezeń w formie rymowanych czterowierszy grupowanych po sto centurii, wskazał datę końca świata – jako rok 1999 i siedem miesięcy. Przepowiednia ta doczekała się wielu różnych interpretacji. Dużą popularność zdobyła ta ogłoszona przez Vladimira Sobolyovhasa mówiąca, że „ziemia przechyli się o około 30 stopni przez dwa lata od września 1997. To spowoduje, że cała Skandynawia oraz państwa leżące nad Bałtykiem znajdą się pod wodą”. Inaczej zrozumiał przepowiednię Stefan Paulus i według niego we wrześniu 1999 r. w Ziemię miał uderzyć meteor, doprowadzając planetę do stopniowej zagłady.

Przepowiednie Nostradamusa to nie jedyne dotyczące końca świata w 1999 roku. Oprócz niego do najbardziej znanych proroków kataklizmu w tym roku należą The Amazing Criswell (18 sierpnia), Philip Berg oraz Charles Berlitz (11 września), Hon-Ming Chen (głosił, że nuklearny holocaust zniszczy Europę i Azję w okresie między 1 października a 31 grudnia), James Gordon Lindsay, Timothy Dwight IV oraz Nazim Al-Haqqani.

Kolejna duża porcja proroctw spadła na 2000 rok. 1 stycznia tegoż roku świat miał się skończyć według Credonia Mwerinde’a, Josepha Kibweteere’a, Jerry’ego Falwella oraz Tima LaHaye’a i Jerry’ego B. Jenkinsa. Dalej  6 kwietnia powtórne przyjście Chrystusa przewidywał James Harmston, natomiast  5 maja Nuwaubian Nation. Pozostałe przepowiednie dotyczące tego roku nie podają już daty dziennej. Głosili je:

  • Peter Olivi – piszący, że Sąd Ostateczny odbędzie się około 2000 roku,
  • Isaac Newton – głoszący nadejście Christ’s Millennium,
  • Ruth Montgomery – objawienie się Antychrysta,
  • Edgar Cayce,
  • Sun Myung Moon – założyciel Kościoła Zjednoczenia przewidywał nadejście Królestwa Niebieskiego,
  • Ed Dobson – nadejście Mesjasza,
  • Lester Sumrall,
  • Jonathan Edwards.

Panikę budziła również zmiana daty z 31 grudnia 1999 na 1 stycznia 2000 roku. Obawiano się że komputery mogą przy zmianie daty z 99 na 00 zareagować w sposób nieprzewidywalny, powodując tym wielki chaos. Dominowało przeświadczenie o awarii i wyłączeniu się ważnych komputerów np. w elektrowniach czy bankach, jednak nic takiego nie nastąpiło.
244 dni po niedoszłym końcu świata – koniec Kalendarza Majów.

21 grudnia 2012 roku skończył się kalendarz Majów (liczony od 6 września 3114 r. p.n.e. ). Niektórzy interpretatorzy uważali, że właśnie wtedy miał nastąpić koniec świata. Wynikało to z wierzenia Majów, według którego przed naszym światem istniały jeszcze trzy i każdy z nich zakończył się katastrofą.

Co nastąpi 23 sierpnia 2013 roku?

Grigorij Jefimowicz Rasputin

Grigorij Jefimowicz Rasputin

Urodzony 10 stycznia 1869 roku w małej syberyjskiej wiosce Pokrowskoje rosyjski chłop Grigorij Jefimowicz Rasputin – rzekomy mnich i faworyt rodziny cara rosyjskiego Mikołaja II – objawił się światu jako jasnowidz i podał kolejną datę końca świata. Od kilkunastu dni Internet obiegają słowa „ogień pochłonie wszystkie żywe istoty na Ziemi, a planeta spowije się żałobną ciszą” – pochodzą one z 11-stronicowego dokumentu niedawno ujawnionego z archiwów KGB. Zdarzenie to ma mieć miejsce 23 sierpnia 2013 r. Czy to kolejne fałszywe proroctwo dowiemy się za kilka dni.

„Nie zasługuje Świat na koniec świata”?

Isaac Newton – znany fizyk, astronom oraz matematyk, ale także odkrywca prawa powszechnego ciążenia też podawał datę końca świata. Ma to nastąpić w 2060 roku, a dzień ten ustalił na podstawie Biblii, a dokładniej Księgi Daniela, której studiowanie było jego największą pasją. Nie są nam dokładnie znane jego obliczenia, wiemy jedynie, że za datę wyjściową wziął rok 800, a do tej daty dodał 1200 lat.

Wielu naukowców przewiduje koniec świata dnia 16 marca 2880 poprzez zderzenie Ziemi z planetoidą (29075) 1950 DA. Prawdopodobieństwo zdarzenia wynosi 0,33%.

Znamy również kilkanaście bardziej odległych dat:

500.000.000 roku – James Kasting stwierdza, że poziom dwutlenku węgla na Ziemi osiągnie stężenie uniemożliwiają życie na niej,
5.000.000.000 – data końca świata wskutek powolnego wzrostu temperatury Słońca, który doprowadzi do wrzenia oceanów.

Odwołanie końca świata

W każdym kraju znajdowały i znajdują się osoby, które w przepowiednie o nagłym i tragicznym końcu świata wierzą. Część z nich stara się jednak wszelkimi sposobami uchronić swoje życie poprzez zbudowanie łodzi czy bunkru. Inni natomiast próbują mu zapobiec! Historia zna wiele takich przypadków. Legenda głosi, że w Polsce również wydarzenie takie miało miejsce, a mianowicie w Toruniu w 1500 roku. W obawie przed przez końcem świata ówczesny burmistrz miasta nakazał odlanie dzwonu, który miał sprawić, że Bóg zapomni o grzechach mieszczan i uchroni ich przed zagładą. I tak powstaje – istniejący do dziś dzwon – Tuba Dei (Trąba Boża). 31 grudnia 1500 roku Tuba Dei zabrzmiał po raz pierwszy i uratował przed zniszczeniem miasto i wszystkich jego mieszkańców.

źródło: historia.org.pl

Reklamy