jazz dance

Jak wszystko, co jest dobre jest wynikiem bólu i cierpienia. Nie akceptacji i wrogości. Artur Schopenhauer powiedział. „Są trzy fazy prawdy. Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem a na koniec traktowana jest jako oczywistość”. Z tym, że ten gwałtowny opór bardzo często jest gwałtem na ciele i duszy. Przejawami walki z bólem jest sublimacja – przeniesienie swojego naturalnego do ruchu obronnego na inny obiekt często w formie sztuki. Jest to wyższa forma przeniesienia, stosowana przez osoby wysoko rozwinięte intelektualnie. I tak, jeśli nie możemy zwyczajnie komuś dać w „morgę”- choć na to zasługuje, to zamiast wyżywać się na słabszych – malujemy. Przypadek tańca jezzowego, jest wynikiem sublimacji. Jednak nie ma tu przeniesienia, silny – słabszy a wręcz odwrotnie. Natomiast jest mechanizmem sublimacji , który działa w obie strony.

Taniec jazzowy rozwija się na przełomie XIX i XX wieku, przez afrykańskich niewolników, jako forma obrony i wyrażenia emocji. Większość niewolników jaka znajduje się na plantacja ma korzenie z grup gdzie przez taniec się wyraża swoje emocje. Co błędnie jest interpretowane, że „Murzyni mają taniec we krwi”. Mamy tu odczynienia ze zjawiskiem kulturowym, polegającym na uczeniu wyrażania emocji.  Jako kultura rozwijająca się i adoptująca „Niewolnicy” czerpią z kultury „Uzurpatorów” i do swojego tańca dodają elementy baletu. Ta więc jazz dane to elementy baletu, etniczne – akrobatyka.

timthumb.phpjazz-dance09JDWF1_MAGNUM

Professor Edson Santos

Reklamy