po latach

Gdzieś miedzy czasoprzestrzenią znajduje się miejsce tylko dla nas. Miejsce spotkań dwóch istot, odległych a jakże bliskich. Zapatrzonych w swoje twarze. Bezkarnie próbujących zatrzymać chwilę. Zapisać ją w pamięci wszechświata gdy już nasza pamięć stanie się ulotnym tańcem. Tańcem, który nigdy się nie kończy, bo choć kres życia przychodzi wciąż unosimy się w rytm muzyki. Choć obrazy wspomnień uległy przemianie to wibracja emocji wciąż jest żywa. Sprawia ona ich pamięć Twojego dotyku na mej tali wciąż wibruje.

Nie pamiętam naszej ostanie rozmowy. Trzasku drzwi. Nie wiem czy wychodziłeś czy może wybiegałeś. Jakie to ma dziś znaczenie. Jaka opowieść się jeszcze opowie.

Zaczynam traci Twój zapach, dotyk. Kolor oczy z szmaragdowych zaczyna być już tylko zielony. Włosy nie są już hebanowe tylko czarne. Boje się utracić resztki tego co pozostało…

Zdjęcia stają się wyblakłe a wciąż czekam… Nie wiem na co…

 

luszczyca

Reklamy