godność

Ośmieszenie, upokorzenie, poniżenie jest aktem na poczucie własnej wartości i godności.

Poczucie własnej wartości częściowo opiera się (a bynajmiej tak powinno być, że tylko częściowo) na osobistej interpretacji doświadczenia życiowego, częściowo zaś na indywidualnej percepcji tego jak dana jednostka oceniana jest przez innych. Czyli to co się wydarzyło powinno mi mówić, jak funkcjonuję. Jak jestem odbierany przez innych a więc co im mówię o sobie.

Wszystkie formy oceny, jak: jesteś leniwy, głupi; powodują, że tracimy pozytywny obraz siebie i własnych możliwości. Należy też wspomnieć, że po za ładunkiem emocjonalnym(bardzo silnym i skutecznym) nic one nie znaczą. Natomiast mówią o niedojrzałości emocjonalnej nadawcy komunikatu.

Samoocena może być negatywna także z powodu samo obwiniania się za zaistniałą sytuację przemocy. Jest ściśle zwiazane z Filtrem Mentalnym o którym już pisłała 8 kwietnia Zły filtr mentalny powoduje bardzo częto postrzeganie przemocy jako kary. Jeśli ktoś nauczył ciebie tak postrzegać rzeczywistość – czas to zweryfikować. Niechcę być złą wróżką jednak takie myśle napyta ci biedy. Zaczniesz pozwalać na przemoc  wewnętrzną, jak i zewnętrzną. No a co za tym idzie pozwalasz na atak na poczucie własnej wartości, bo przeczież zawsze możesz coś z tym zrobić.

Przemocowe zachowanie rodziców – wtym wypadku stosowanie kary ma wpływ to na przyszłość młodych ludzi, powoduje brak pewności siebie, niską samoocenę, może także poważnie utrudnić im funkcjonowanie w społeczeństwie.

Stosunki międzyludzkie nadają formę poczucia własnej wartości, zaufania, bezpieczeństwa u każdego człowieka. Wszystkie formy przemocy redukują,niszczą u dziecka możliwości uczenia się interpersonalnych czy emocjonalnych zachowań, co czyni dziecko niezdolnym do zaspokajania jego potrzeby przebywania wśród ludzi i  budowania trwałych związków. Ograniczenie możliwości działania może zmniejszyć lub zniszczyć potencjał dalszego rozwoju dziecka. Wspominsłam o tym przy okazji Dyssemii 11 kwietnia Jak wiem to co za młodu to w wieku dojrzałym się ujawni.

Pare lat temu spotkałam się z grupą osób chcących zająć się „strawcami” – osoby stosujące przemoc. Osobiście uważam, że powinno się zamknąć 3/4 społeczeństwa. Na początek polecam wciąż tę samą książkę Toksyczne Słowa – fragment  i zwrócenie uwagi na samosabotaż

Przemoc werbalna

Jest ona chyba najczęściej wymienianą formą, wręcz podawana jest jako cecha charakterystyczna. Padają wówczas słowa, które mają sprawić, że kobieta straci całą pewność siebie, stanie się uległa i łatwiej będzie nią kierować. Często słyszą one od swych mężów, że są nic niewarte, niezaradne, głupie i z całą pewnością nie poradzą sobie bez swych mężów.

Przemoc emocjonalna

Przejawia się ona w różnoraki sposób. Może to być ciągłe używanie formy powyżej opisanej lub zmuszanie kobiety do brania udziału w czynnościach upokarzających ją lub będących w sprzeczności z wyznawanymi przez nią zasadami. Zalicza się tu np. zmuszanie partnerki do tego, aby przyglądała się, jak małżonek współżyje z inną kobietą bądź zmuszanie do kradzieży czy łamstwa.

Izolacja

Jest to dość często spotykana forma. Ofiary są w ten sposób izolowane od osób bliskich, a nawet świata zewnętrznego. Znane są przypadki, że mąż posuwał się do takich czynów, jak wyrywanie gniazdek telefonicznych, niszczenie telewizora czy odbiornika radiowego, a nawet zamykanie kobiety w szafie na czas przebywania partnera poza domem. Wszelkie kontakty z przyjaciółkami kończone są krytyką tych osób, a niejednokrotnie oskarżeniami o zdradę. Dlatego często kobiety te same wybierają samotność, aby nie prowokować wybuchów gniewu i nie dawać możliwości szantażu.

Przemoc ekonomiczna

Kobiety nękane przez partnerów oddają swoją pensję, spodziewając się, że to jest jedyny sposób na uchronienie się przed rzemocą i w ten sposób jeszcze bardziej uzależniają się od swych partnerów. Czasami nawet samo podejmowanie pracy doprowadza do rzejawów agresji.

Bezdomność – Wykluczenie

To zmiana sytuacji życiowej osób, ich statusu i pozycji społecznej, to także zmiana ich osobowości. Bardzo często tracą ambicję i własną godność. W wyniku tego pojawia się poczucie bezsensu życia, spada aktywność i wymagania wobec siebie samego. Osoba bezdomna zaczyna żyć „z dnia na dzień”, a przestaje myśleć o przyszłości, o dniu jutrzejszym. Zadowala się „byle czym”. W końcu pojawia się mechanizm adaptacyjny, polegającyna wycofaniu, czyli odrzuceniu celów uznawanych przez daną kulturę połeczności. Jednostka nie podejmuje więcej wysiłków zmierzających do poprawy własnej egzystencji, akceptuje swój niedostatek. Następuje u niego adaptacja psychiczna własnego stanu i sytuacji oraz emocjonalne zobojętnienie. Zanika samoocena i samokrytycyzm,  obserwuje się brak dbałości o wygląd, higienę i zdrowie czy chęci walki o siebie. Zaraz potem pojawia się stosunkowo dobre samopoczucie, akceptacja własnego niedostatku ( żebranina, wybieranie resztek ze śmietników, itd.), potrzeby redukują się do minimum, czyli do jedzenia i spania. Osobę bezdomną ogarnia „bezruch”, rezygnacja i swoiste otępienie.

Etapy załamania

ETAP I

– załamanie planu życiowego i rozpad rodziny. Nie wszyscy ludzie jednakowo radzą sobie ze swoimi problemami. Jedni świetnie dają sobie radę sami w oparciu o własne siły wewnętrzne. Tylko czasem potrzebują drobnej pomocy, dzięki której dalej już radzą sobie sami. Drudzy natomiast szukając rozsądnego wyjścia z trudnej sytuacji, ale nie mając wystarczająco dużo siły i samozaparcia, sięgają po alkohol i narkotyki bądź wchodzą w inne sytuacje ryzyka osobistego. Jest to najlepszy sposób na uzależnienie, które pomnaża problemy i oddala możliwość wydobycia się z opresji. Konsekwencją tego jest utrata pracy, rozpad rodziny, samotność i mnóstwo nowych problemów, z którymi przestaje sam sobie radzić.

ETAP II

– ubóstwo. W wyniku transformacji społecznoustrojowej i błędów polityki społecznej państwa, więcej osób przechodzi do tzw. strefy ubóstwa a problem bezrobocia stale narasta. Przystosowanie się do takich warunków gospodarki rynkowej jest bardzo trudne dla wielu ludzi. Obok bezrobocia i innych niekorzystnych zjawisk pojawiły się:

– spadek poziomu życia spowodowany kryzysem ekonomicznym i inflacją,

– ujawnianie się napięć i konfliktów społecznych,

– obniżenie poziomu życia mieszkańców wsi i małych miasteczek,

– obniżenie poczucia bezpieczeństwa,

– ujawnienie się negatywnych zjawisk etycznomoralnych,

– pogorszenie sytuacji mieszkaniowej, a szczególnie brak taniego budownictwa dla ludzi młodych,

– kryzys kształcenia zawodowego i załamanie funkcji wychowawczych systemu edukacji,

– pogorszenie funkcjonowania rodzin i małżeństw.

Ubóstwo odnosi się również do kategorii społecznokulturalnej, politycznej, psychologicznej i fizjologicznej, a rozpatruje się je najczęściej w trzech płaszczyznach:

1. ubóstwo materialne – brak środków do codziennej egzystencji,

2. ubóstwo kulturalne – ubóstwo wartości, ideałów, doświadczeń, brak kontaktów ze środowiskiem i kulturą,

3. ubóstwo społeczne – polegające na życiu osoby lub rodziny w skrajnej izolacji i zamknięciu przed relacjami z innymi ludźmi

ETAP III

– różne wymiary stawania się bezdomnym (kulturowy, egzystencjalny, psychologiczny, etyczno – moralny). W tej fazie człowiek coraz częściej zaprzecza swojej bezdomności, a swoją sytuację traktuje jako przejściową. Czyni pewne wysiłki, ale mało skuteczne, by pozyskać pracę, odłożyć „pewną kwotę” czy ograniczyć swoje uzależnienie alkoholowe Nadal jednak pragnie powrotu do rodziny, przyjaciół i normalnego życia. Bezdomny szuka przyczyn swojej sytuacji poza sobą, oskarża innych, zły los, posądza otoczenie o zmowę. Zauważa też u siebie okresy na przemian konstruktywnego myślenia i działania na rzecz wyjścia z bezdomności oraz zachowań destrukcyjnych, niszczących te osiągnięcia. W tym czasie pojawia się akceptacja emocjonalna i świadomościowa utraty miejsca zamieszkania, pojawiają się nowe nawyki i złożony proces pojmowania nowej rzeczywistości, jak również struktur i hierarchii środowiska bezdomnych. Wyraźnie wzrasta stopień identyfikacji z tym środowiskiem, ale pomimo tego są podejmowane liczne próby wyjścia z bezdomności. Próby te obciążone zaległościami typu finansowego lub związanymi z uzależnieniami – powodują pojawienie się tylko licznych frustracji i zagubienia.

ETAP IV

– przystosowanie do bezdomności. Formą przystosowania się do sytuacji bezdomności jest uznanie swej przynależności do takiej, a nie innej kategorii ludzi. Bezdomny odczuwa potrzeby całkowicie zredukowane, ograniczające się do spania, jedzenia i używek. Ogarnięty „bezruchem” podejmuje wysiłki wynikające z jego sytuacji, czyli w zakresie przemieszczania się, żywienia, ubioru, higieny osobistej, leczenia się, noclegów. W tej fazie bezdomny rozwija i udoskonala swój system iluzji i zaprzeczania. Wtedy zaczyna uważać, że bycie bezdomnym to pewien rodzaj wyróżnienia, wyjątkowości. Często bezdomny czuje się skrzywdzony, że nikt go nie szuka, a kiedy jest poszukiwany przez rodzinę obawia się, że wynika to z chęci obarczenia go dodatkową odpowiedzialnością. Następuje również pogłębienie i rozwój choroby alkoholowej, picie alkoholu ma charakter całodobowy, z rozległymi okresami niepamięci.

ETAP V

– bezdomność właściwa (utrwalona). Jest to pełne przystosowanie się do warunków bezdomności i szybkie uczenie się sposobów na wygodne życie. Bardzo często bezdomny uzależnia się od organizacji pomocowych i przyjmuje postawę roszczeniową. Resztki aktywności wykorzystuje do rozpoznania, gdzie coś dają, a następnie na docieranie tam. Sądzi, że jeśli nie ma niczego, to należy mu się wszystko. Aktywny bezdomny potrafi odwiedzić kilka punktów na raz i w każdym z nich skorzystać z oferowanej mu pomocy. Wyjście ze stanu bezdomności jest bardzo trudne, ale na pewno możliwe. Jest to proces długotrwały i skomplikowany, zarówno dla osoby bezdomnej, jak i dla całego otoczenia. Nie wszyscy też są w stanie podołać jego wymogom. Pomoc osobom bezdomnym powinna być prowadzona na trzech ściśle ze sobą zintegrowanych poziomach:

1. na poziomie społeczeństwa – przez prowadzenie aktywnej polityki społeczno – gospodarczej, przeciwdziałającej ujawnianiu się bezrobocia, ubóstwa i bezdomności; wspieraniu różnych form rozwoju budownictwa socjalnego, rozwoju instytucji i obywatelskich inicjatyw pomocy bezdomnym, inspirowania lokalnej polityki w tym zakresie,

2. na poziomie instytucji pomocy bezdomnym (między innymi poprzez tworzenie godnych warunków pobytu bezdomnym, zapewnieniu pomocy medycznej, prawnej i innych oraz szeroko rozumianej pracy socjalnej),

3. na poziomie bezdomnej osoby (m.in. poprzez rozwój motywacji do życia i pracy, walki z uzależnieniami, powrotu do społeczeństwa i rodziny).

W hierarchii wartości najważniejsze staje się hasło: „przetrwać za wszelką cenę”. Hasło, które godzi w godność człowieka.

godnosc_szkolenia

 

Reklamy