Zamyślenia

1w

Jesteśmy w Triduum Paschalnym, a w zasadzie na samym końcu.

Według jednego z dowcipów jestem lesbijką, (jestem kobietą, zachowuje się jak kobieta, często myślę o kobietach, więc jestem lesbijką. – To taki żart poznawczo – filozoficzny).

Przyglądając się tradycji i jej przekazom zwróciłam uwagę na św. Weronikę. Jest to dość tajemna postać. Po pierwsze: – nie ma w Biblii o Niej najmniejszej zmianki. Po drugie istnieje Ona tylko w apokryfach, – więc jest postacią legendarną, wręcz bym powiedziała mistyczną. Na zasadzie Szewczyka Dratewki.

Co nam mówią pisma „tajemne” na temat Bohaterki.

Imię jej – nieznane. Zostało nadane od vera eikon – co dokładnie tłumaczy się prawdziwy wizerunek. Nadane zostało jej Imię Weronika. Istnieje jeszcze jedno tłumaczenie imienia – pheronike – niosąca zwycięstwo.

O jeszcze ciekawego o niej mówią. Była matroną. Brzmi to dziś dość pejoratywnie. Bo kojarzy się od razu z tłustą, wredną babą. Takie połączenie Ksantypy z Rudym 102.

Natomiast w pierwowzorze rzymskim, matrona to kobieta, szanowana za względu na swój status społeczny, rodowód i celebracje swoich wartości. To taka Marysieńka Sobieskiego. (Nie wyobrażam sobie dzisiejszych celebrytek wykonujący taki gest).

Tak ten gest, a raczej całe zachowanie zostało utrwalone i wywyższone do rangi świętego gestu. Zresztą sam Jezus nagradza je pozostawiają swoje oblicze na chuście. Kobieta zobaczy, zanalizowała i wykonała.

To jest bardzo ważny gest nie tylko ze względów chrześcijańskie, czy etyczno – moralnych. Choć nie ukrywam, że gdyby ludzie do swojego postępowania dołączyli takie chowanie było by dużo milej na świecie.

Weronika zobaczyła cierpiącego człowieka, chciała coś zrobić z jego cierpienie. Więc wykonała to, co mogła zrobić najszybciej. Otwarła Mu twarz.

Nie ma tam czasu na analizę dobre to czy złe. A co ludzie powiedzą. Jakie będę mieć z tego korzyści. Jest potrzeba i reakcja na zaspokojenie potrzeby. Prawdziwi Bohaterowie przez duże „B”, właśnie tak działają. Ja ma szczęście mam przy sobie takie trzy Weroniki. Ewa, Marysia i Magda. Prawie jak Trója Św. 🙂

Działają, reagują. I efekty ich zachowań widać.

Reklamy