sex

– Świat się zmienia. Tyle różnorodnych nowości. Technologia wciąż idzie do przodu. Postęp.

– Chyba regres.

– Ty jak zwykle widzisz to, czego nie ma. Jesteś jak Zapendowska, z lekką różnicą, że Ona słyszy, to co normalni ludzie nie słyszą, a ty widzisz to, czego nie ma.

– Jasne. A łyżka na to, nie możliwe. Twoja selektywna uwaga skoncentrowana na rozwoju myśli technologicznej jest perspektywą konia z klapami na oczach. Infantylną reakcją na brak przemian kulturowych.

– Przecież sama mówiłaś, że przemiany kulturowe zachodzą najwolniej.

– To prawda, a wraz z rozwojem technologii następuje regres społeczny.

– No chyba u ciebie następuje regres.

– A w zęby chcesz? Zaraz zobaczysz regres społeczny w moim wykonaniu.

– To się nazywa przemoc.

– Przemoc? Przemoc zaraz zobaczysz. Dziś oglądamy „Chwała Dziwką”.

– Jesteś beznadziejna, nawet straszyć nie umiesz. Jak będą dziwki to będzie miło.

– Oczywiści…  Taki duży, a tak kognitywistycznie upośledzony.

– Tylko bez takich! Reprezentuje płeć Apolla, więc brak mi niedoskonałości.

– Jasne… oglądaj film.

Chwała Dziwką

– No i co. Ja nic tam takiego nie zauważyłem. Nawet seksu nie było.

– No widać, że jesteś reprezentantem płci Apolla i Narcyza. Nikt nie posada tyle miłości własnej, co ty.

– Ale o co ci chodzi. Laski, nie za bardzo narzekały, no może po za tą w Indiach.

– Ty jednak jesteś tresowany, a szkolenie przechodziłeś w fioletowej komórce. Zrobię to, czego nie powinnam zrobić.

– A co zamierzasz zrobić?

– Wykończyć cię (śmiech). A więc Apollo, co się wystawia na półkach?

– Towar? Rozmawiasz z czterdziestolatkiem a traktujesz mnie jak czterolatka. Super…

– Jakbym miała do czynienia z czterolatkiem, to było by to szkolenie. A tak będzie to droga przez mękę dla mnie.

– Dawaj córo Ksantypy.

– Bardzo śmieszne. Ha, ha. Boki zrywać. Ten film jest przypowieścią, opisaniem rzeczywistości takiej, jaka jest.

– O zrobiło się ewangelicznie.

– Powiedział, co wiedział. Jakby było ewangelicznie, to bym mówiła o stanie doskonały i tym, do czego mamy dążyć. A mówię o tym, co jest. Użyła określenia przypowieść, bo nie mówię w prost.

– Ty, bez takich feministycznych wstawek. A Jezus?

– Jezus był pierwszą feministą. A właśnie bardzo dobrze, że pojawił się Jezus. Nie ma co prawda dużej łączności między Pasją a tym filmem. Po za jednym elementem – przedmiotowości. Co zrobił Jezus?

– Złożył się na ofiarę?

– Możemy powiedzieć, że dał się zjeść przez grzech, aby nas wykupić?

-I tym sposobem od dziwek przez Jezusa docierasz do sedna wegetarianizmu.

– Nie… Miło, że czegoś się uczysz. Jeśli jesteśmy już przy konsumpcji i wegetarianizmie, to?

– To… chcesz powiedzieć, że Jezus się uprzedmiotowił, ale jakie to ma znaczenie.

– Przede wszystkim takie, że ludzie do tej pory nie są wstanie zrozumieć, co tak naprawdę się stało. Jak wielki akt się dokonał. Uprzedmiotowienie oznacza oddanie swojej wolności, na granicy godności i człowieczeństwa. Zostały odebrane prawo do odczuć, emocji. Jeśli nic, nie czujesz, jeśli wmawia ci się, że sam wybrałeś taką drogę. I wmawia Cie się, że jest to dla ciebie przyjemne. Zaczynasz zwyczajnie fiksować.

– Ok. zrozumiałem. Bohaterki filmu stały się przedmiotem, towarem.  Jednak pojawiają się tam informację, że one to lubią. Jedna mówi o tym wprost.

– A jedna mówi  wprost jaka, jest sytuacja kobiet. Zwróć uwagę, że na samym początku są słowa „Musi się nam podobać, to co robimy. Inaczej byłybyśmy nieszczęśliwe”. Mamy tu do czynienia z określeniem „jak się nie ma, co się lubi to się lubi, co się ma”.

– Chcesz mi powiedzieć, że?

– „Niektórzy klienci chcą, bym brała do ust. Mówię wtedy, że Allah nie po to dał mi usta”.

– Kobieto nie rozumiem, o co ci chodzi.

– O jakie seksistowskie. Zaraz pojawi się, że zupa była za słona. W tej przypowieściach pojawią się jakieś bóstwa. (Nie zarejestrowałam, do kogo modlą się Tajki) Nie mają one ochrony, bark im układu immunologicznego. Nie ma społeczeństwa, które by je chroniło przed „muszeniem polubienia swojej sytuacji”. Kto im pomoże?

– No, ale to były pokazane skrajne przypadki.

– Skrajne przypadki? Nie sądzę. Obraz kobiety wyzwolonej to, jaki obraz?

– No, jaki? Lubi seks i dużo o nim mówi. Ubiera się wyzywająco. No i aktywnie poszukuje mężczyzny. Po czym go porzuca.

– Takie skrzyżowanie, Harpii z Modliszką. Mam ochotę włożyć ci głowę pod kran z zimną wodą. I obiecuje, że kiedyś to zrobię bez ostrzeżenia. Jednak dla potrzeb iście ewolucyjny zachowam ciebie jeszcze przy życiu. Dobrze Apollo od dwunastu boleści, czym przejawia się Harpia w kobiecie?

– No wiesz niektóre też śpiewają. – Na jego twarzy pojawił się bliżej nieokreślony uśmieszek.

– O matko i córko! Niech ci będzie, niektóre śpiewają. I co jeszcze robią.

– Kuszą – na wszystkie świętości – kobieto mów i nie męcz mnie!

– No chyba jednak nie zachowam ciebie ze względu na ewolucje. Każdy bez wyjątku mężczyzna myślący o wyzwolonej kobiecie myśli jak o obiekcie pożądania. Tak naprawdę pozwalacie na seksualność kobiet na waszych zasadach. Wyzwolona kobieta to wciąż przedmiot a nie podmiot. To Harpia, Modliszka – czyhająca na seksualność mężczyzny. Wciąż jest zazdrosna o penisa.

– A nie jest?

– No przestań. Powtarzasz jakieś wiktoriańskie głupoty, które nie mają racji bytu. Z drugiej strony pojawianie się penisa, jako boga seksu pokazuje patriarchat w sypialni. Więc, gdzie tu mówimy o wyzwoleniu. Kobieta jest przedmiotem w seksie i ma służyć zaspokojeniu potrzeb.

– Przeginasz, a te wszystkie czasopisma jak Cosmopolitan pisane przez kobiety i dla kobiet.

– Tak, tu jest poważny problem. Wiele kobiet ma tak wypraną osobowość i moralność, że same zastanawiają się  jak zaspokoić mężczyznę, jak go przy sobie zatrzymać. Nie pojawia się informacja o zaspokojeniu potrzeb kobiet. Cosmopolitan mówi jak stać się dobrym produktem. Poradzimy ci jak być tą, która zaspokaja wszystkie potrzeby męskie. Jak się ubierać, aby się podobać mężczyźnie, być atrakcyjną i dostępną seksualnie. Wyzwolona kobieta, musi wyglądać, nie może sobie pozwolić na braki w atrakcyjności seksualnej. Kobieta jest urynkowiona. Jest towarem na rynku seksualnym.

– No przesadzasz jak zwykle. A co ty nie lubisz dobrze wyglądać. Jakie urynkowienie?

– Tak, lubię. Jednak mój strój nie ma za zadanie informować jak bardzo jestem dostępna. Dziś jest nie wiele produktów, które kupujesz bez roznegliżowanej dziewczyny. Po za tym zwróć uwagę, w jaki sposób mówi się o kobiecych narządach. Jakich używa się wulgaryzmów jak stara się sprawić, aby były czymś odrażającym.

– No masz tu rację mówimy pizda, szpara albo jeszcze gorzej. Czyli co chcesz powiedzieć, że znów gramatyka nas determinuje.

– Czysta triada emocjonalna – myśl – emocja – zachowanie. Tylko zapominamy, że miedzy myślą a emocją jest reakcja galwaniczną-skórna, więc wzmaga się emocja.

– No nie możemy jednak mówić tylko o winie mężczyzn. Nie na początku XXI wieku.

– To prawda. Kobiety także produkują mechanizm produktywności przez swoją autokontrolę. Zwrócimy uwagę jak pisane są erotyki. Co w nich jest charakterystyczne?

– Po za tym, że są erotyczne? Jest więcej ostrych scen u mężczyzn?

– Jest jeszcze coś. W męskiej narracji pojawia się on z perspektywy kontroli wewnętrznej. Prowadzi i tworzy akcję, inicjuje każde zdarzenie i widzi tam siebie w centrum. Kobieta pisząc jest zawsze na zewnątrz. Nie ma kontroli, jest biernym przedmiotem i patrzy na siebie z pozycji trzeciej osoby. Nie, jako podmiot tylko, jako przedmiot, który wygląda.

– Coś w tym jest. Nawet filmy porno, w których występują lesbijki są typowo hetero.

– Innym rygorem, jaki ustawiają sobie kobiety jest manipulacja podczas stosunku.  Neuralgiczny punk każdej kobiety brzuch. Dyktatura mody nakazują mieć brzuch nastolatki. Płaski jak deska. Więc kobiety pragną pokazać się tak, by wyglądać jak najlepiej. Będą manipulować pozycją dla uzyskania obrazu płaskiego brzucha.

– A to, dlatego tak się dziwnie czasem wiercą.

– No i oczywiście dźwięki, jakie towarzyszą przy uniesieniu. Koniecznie muszą się pojawić, ale też nie mogą być zbyt tupalne, bo będą mało kobiece.

– Dziwne to wszystko.

– No jakby nie patrzeć nie ma perspektywy stricte kobiecej. I długo nie będzie dopóki kobieta nie stanie się podmiotem. Mężczyzna może się uprzedmiotowić natomiast kobieta nie ma prawa stać się podmiotem.

 

Reklamy