Dziś :)

Dochodzę do wniosku, że u mnie wszytko co dobre zaczyna się na trzy 🙂

Szkoła Podstawowa – trzy etapy – trzy klasy i ostania najfajniejsza. Najbardziej szalona, najbardziej ekstremalna i dziś jak na to patrzę najbardziej zdrowa. Tolerancja ale nie do granic możliwości. Jeden za wszystkich – wszyscy za jednego – wyjątki uwzględniane 🙂

Szkoła średnia – też na trzy 🙂

Studia – no tu wyjątek potwierdzający regułę – 2, 5, ale studia to już inna bajka. To po prostu jazda bez trzymanki.

I wiele, wiele innych zawsze na trzy 🙂

A teraz fundacja. Też na trzy.

Pierwsze podejście – jakaś kompletna masakra. Pojawienie się ludzi urwanych z choinki. Próbujących załatwić swoje sprawy. Altruizm u nich zawsze w nawiasie. Brrrrrrr aż ciarki mnie przechodzą po całym ciele.

Podejście drugie. Lepiejjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj – nie mówić. Samo wspomnienie jest dla mnie traumatycznym przeżyciem. Fundacja nie będzie pomagać w budowaniu kariery medialnej i chełpieniu byle jakości.

Podejście trzecie – fajni ludzie 🙂 Osoby mające cele i wartości. Osoby które wiedzą, że dawanie pomnaża radość

motto na ten tydzień

Pokora otwiera spojrzenie duchowe
na wszystkie wartości świata.
Ona, która zakłada, że nie ma zasługi,
a wszystko jest darem i cudem, powoduje, że człowiek wszystko zdobywa.
Pokorny – staje się natychmiast
duchowym bogaczem.

Max Scheller

Reklamy